Interwencja na Gorkiego – skatowane kocięta.

10372584_4399022470376_2012750408009738314_n 10419470_4398979749308_2218875573736349934_n

Interwencja jakich wiele- małe kocięta, bez matki w osiedlowej piwnicy. Jednak, to co zobaczyliśmy po przyjeździe nie było typowym widokiem. Kocięta były skrajnie wychudzone i zaropiałe, nie mogły nawet otworzyć oczu. Jedno z nich już nie żyło. Dwóch braci udało się uratować.

Widok, jaki ukazał się naszym oczom w lecznicy, sprawił, że wszyscy wyliśmy – z bólu, żalu, bezsilności i złości… Kociaki z bardzo zaawansowanym kocim katarem wyglądały źle, ale najgorsze było co innego…. Biały kociak, lekko długowłosy – miał całe ciało pokryte sińcami i wylewami podskórnymi, z uszka sączyła się krew… Tego nie zrobił wirus – to musiał zrobić człowiek… Nie wiemy, co spotkało tą maleńką istotkę – wygląda, jakby ktoś rzucał nim o ścianę lub kopał, jak piłkę… Koszmar… Kocurek nie je samodzielnie, jest bardzo słaby i obolały. Jest tak posiniaczony, że boimy się go dotykać w obawie, że sprawiamy mu ból…Za to mruczy i wtula się w człowieka przy każdym zbliżeniu dłoni, każdym delikatnym dotknięciu… Drugi kociak jest w troszkę lepszym stanie, stara się sam jeść, ale ich leczenie będzie długie, a rokowania są bardzo niepewne.

Bardzo prosimy o kciuki, bo stan kociaków jest poważny – zwłaszcza pobitego kocurka. Kociaki dostają leki, kroplówki i całe morze miłości i troski z naszej – i Pani Dr Ani strony.

Są bardzo dzielne i waleczne!

Gorąco apelujemy o wpłaty na konto

KOTYlion z miłości do kotów
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 42a
03-772 Warszawa
KRS 0000135274
NIP: 525-21-91-290
Bank BGŻ

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.