Relacja z weekendu akcji przeciwko futrzarzom.

Weekend 24 i 25 listopada był bardzo pracowity dla łódzkiej Vivy! W sobotę wybraliśmy się na ogólnopolską demonstrację „Odsyłamy futro do historii” do Warszawy. Po drodze odwiedziliśmy schronisko w Korabiewicach, a w niedzielę organizowaliśmy pikietę w Łodzi. 

Napięty grafik wymógł na nas wczesna pobudkę więc po ósmej rano bylismy już spakowani w 2 samochody pełne darów ze zbiórki „Łapówka” dla Korabiewic i banerów na demonstarcję.

Po godzinie 11 dotarliśmy do schroniska w Korabiewicach, gdzie pospiesznie rozładowaliśmy dary by zdążyć wyprowadzić na spacer schroniskowe psiaki.

Z żalem, lecz również obietnica szybkiego powrotu żegnaliśmy się ze korabiewickimi zwierzakami i pognaliśmy na demonstrację do Warszawy.

Przed 13 dotarliśmy na miejsce zbiórki na pl. Defilad. Na miejscu czekało juz około 100 osób, a wkrótce zebrało się nas ok. 300 osób. Barwnym i hałaśliwym pochodem ruszyliśmy w miasto w rytmie warszawskiej samby.

Po drodze, ku nieuciesze pracowników, zatrzymywaliśmy się pod sklepami oferującymi dodatki futrzane i futra zwierząt. Niestety nie chciano nas wpuścić do środka.

Marsz zakończyliśmy na pl. Zamkowym, gdzie również zbieraliśmy podpisy pod petycją. Zmęczeni, lecz szczęśliwi po udanej demonstracji udaliśmy się na triumfalnego falafla i wróciliśmy do Łodzi.

Następnego dnia od 13:00 pikietowaliśmy i zbieraliśmy podpisy pod petycją ws. zakazu hodowli zwierząt futerkowych.

Zainteresowanie łodzian podpisami pod petycją przerosło nasze oczekiwania i na niedługo przed planowanym zakończeniem akcji skończyły nam się druki petycji do podpisania.

Pomagał nam równiez niezawodny Lisek Rajmund.

Wielkie dzięĸi dla wszystkich aktywistów za pomoc i dla łodzian za wsparcie! Mamy nadzieję, że to dzięki Waszej pomocy i aktywności to już jeden z ostatnich Dni bez futra kiedy musimy domagać się zakazu hodowli zwierząt futerkowych w Polsce!

Polecamy również relację TVP Łódź: http://www.tvp.pl/lodz/aktualnosci/spoleczne/miedzynarodowy-dzien-bez-futra/9218876

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.