Stanowisko Vivy wobec apelu fundacji „Życie” do łódzkiego kuratora oświaty.

STANOWISKO VIVY WOBEC APELU FUNDACJI ŻYCIE DO ŁÓDZKIEGO KURATORA OŚWIATY Z DNIA 21.02.2015.

Na początku chcieliśmy serdecznie podziękować wszystkim aktywnym obywatelom, którzy biorą udział w życiu publicznym i podkreślamy nasz szacunek do różnicy poglądów w społeczeństwie. Tolerancja to jednak co innego niż ignorowanie wyzysku i cierpienia zwierząt. Gdy w grę wchodzi dobro zwierząt i głoszenie nieprawdy na temat ich sytuacji, chociażby w przemyśle cyrkowym, czujemy się zobowiązani zareagować, dlatego pragniemy odpowiedzieć na argumenty wystosowane przez fundację Życie.

1. Nie ma żadnych dowodów ma niehumanitarne traktowanie zwierząt występujących
w cyrkach. Wręcz przeciwnie: osoby pracujące w środowisku cyrkowym podkreślają,
że zwierzęta w cyrku – własność artystów – są doskonale zadbane, zsocjalizowane
i traktowane z wielką troską.

W celu obejrzenia filmów i zdjęć z dowodami na okrutne traktowanie zwierząt w polskich cyrkach polecamy materiały nagrane przez aktywistów Cyrku Bez Zwierząt (https://cyrkbezzwierzat.wordpress.com/materialy/). Zwierzęta wykorzystywane w cyrkach nie są niestety ani zadbane, ani zsocjalizowane.

Ważne by zaznaczyć, że znęcanie się nad zwierzętami to nie tylko rażenie ich prądem, ale także długotrwałe przetrzymywanie w ciasnych klatkach, czy pozbawienie możliwości realizowania potrzeb gatunkowych. Podobne praktyki prowadzą do wielu schorzeń i chorób psychicznych zwierząt np. stereotypia.

Dziwnym byłoby gdyby treserzy szkalowali sami siebie i swoich pracodawców i opowiadali o prawdziwych kosztach tresury zwierząt.

2. Warunki występów, treningów i postępowania ze zwierzętami w cyrkach, a także stan zdrowia zwierząt, zapewnienie wypoczynku, czystości, bezpieczeństwa etc. są obecnie poddane restrykcyjnym normom i monitorowane zarówno przez służby weterynaryjne jak
i specjalistyczne instytucje branżowe, m.in. European Circus Association.

Argument ten uważamy za wielce nietrafiony, gdyż idąc tym samym tokiem rozumowania można by torpedować inicjatywy fundacji „Życie” twierdząc, że tym powinna zajmować się np. pomoc społeczna i Domy Kultury.

Owszem w Polsce nadzór nad zwierzętami w rozrywce sprawuje Inspekcja Weterynaryjna, natomiast jest to też jeden z najgorzej działających resortów w całym kraju. Pisaliśmy o tym na naszej stronie w artykule „Cyrk po łódzku”: http://www.lodz.viva.org.pl/cyrk-po-lodzku/ Polecamy także reportaże Uwaga TVN tzw. aferach mięsnych, które dobrze obrazują jakość działania Inspekcji Weterynaryjnej w Polsce.

3. Jeżeli miałyby miejsce jakiekolwiek zaniedbania w tej mierze, służbą właściwą do podjęcia interwencji byłby Wojewódzki Lekarz Weterynarii lub choćby policja, nie Kurator Oświaty.

Kurator Oświaty odpowiada za placówki edukacyjne na terenie województwa i to reklamy na ich terenie właśnie dotyczył nasz apel.

4. Fundacja Viva! reprezentuje postawę skrajną i trudno opinie tej grupy osób utożsamiać
z opiniami całego społeczeństwa. Jako przedstawiciele rodzin – największej grupy klientów cyrków – zapewniamy, że działalność cyrków nie budzi w nas „silnych kontrowersji”. Gdyby było inaczej, nie zabieralibyśmy naszych dzieci na przedstawienia cyrkowe.

Pozostajemy pełni szacunku do Państwa działalności charytatywnej, natomiast nie reprezentują Państwo wszystkich polskich, ani łódzkich rodzin. Możliwym jest, ze Państwa grono znajomych lubuje się w tresurze zwierząt, natomiast nasza inicjatywa była reakcją na dziesiątki przeczytanych wiadomości od łodzian (także rodziców) oraz wiele rozmów na ulicach naszego miasta, gdzie to proszono naszą fundację o reakcję w tej sprawie i zatrzymanie procederu zalewania szkół reklamami cyrków wykorzystujących zwierzęta.

Ciężko oceniać, kto prezentuje „postawę skrajną”, ale fakty nie kłamią. Fundacja Viva działa od 2000 roku i jest organizacją pożytku publicznego, wspieraną przez setki tysięcy osób w Polsce.

5. Posiadanie zwierząt w cyrkach i ich wykorzystywanie w pokazach artystycznych nie jest nielegalne. Sugestia, iż w występach zwierząt jest coś niewłaściwego, jest zatem prawnie nieuzasadniona.

Nielegalnym nie było również niewolnictwo w Ameryce Północnej do 1787 roku, lecz działania aktywistów społecznych na rzecz jego zniesienia były prowadzone od dziesiątek lat. O tych osobach też mówiło się, że prezentują „postawę skrajną”,a dziś uczymy się o nich w szkole, jako o postaciach zdecydowanie pozytywnych.

Nielegalnym nie jest także upijanie się do nieprzytomności w domowym zaciszu, co nie znaczy, że nie jest to złe.

6. W szkołach i przedszkolach nie były i nie są rozprowadzane bilety na pokazy cyrkowe. Rozprowadzanie bywają zaproszenia lub kupony rabatowe. Jest to działalność reklamowa
i marketingowa, ale jednak nie handlowa.

Po pierwsze jakakolwiek akwizycja na terenie placówek edukacyjnych jest zabroniona.

Rzekome bilety do cyrku, a faktycznie kupony zniżkowe są wyjątkowo podłym zabiegiem marketingowym, gdyż dzieci nie odróżniają biletów od kuponu zniżkowego. Tym samym rodzice są stawiani przed bardzo trudnym zadaniem, jeśli pragną zaoferować dzieciom bardziej kształcącą rozrywkę.

7. W szkołach i przedszkolach rozprowadza swoje materiały reklamowe olbrzymia ilość firm, organizujących kursy, zajęcia sportowe, artystyczne, edukacyjne, pokazy filmowe, teatralne itp. Tą drogą proponuje się dzieciom udział w niezliczonych wydarzeniach kulturalnych, rozrywkowych, edukacyjnych i innych. Przy tak powszechnym wykorzystaniu szkół i przedszkoli do reklamowania rozmaitych imprez, wyeliminowanie dostępności informacji
o wybranej, wąskiej dziedzinie legalnej rozrywki, nosi znamiona praktyki ograniczającej konkurencję w rozumieniu ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów i przedszkoli do reklamowania rozmaitych imprez, wyeliminowanie dostępności informacji
o wybranej, wąskiej dziedzinie legalnej rozrywki, nosi znamiona praktyki ograniczającej konkurencję w rozumieniu ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów

Powtarzam, jakakolwiek akwizycja na terenie placówek edukacyjnych jest zabroniona.

Ale jeśli nikt nie protestuje ws. innych reklam to znaczy, że wbrew Państwa tezie marketing cyrkowców budzi szerokie oburzenie społeczne. Nigdy nie słyszeliśmy by ktoś skarżył się reklamy oferty domu kultury, czy biur podróży.

Podsumowując, jeżeli naprawdę zależy Państwu na dobru dzieci i ich relacji ze zwierzętami, to polecamy udać się do schroniska dla zwierząt i wyprowadzić psy na spacer. Będzie to wycieczka zdecydowanie tańsza i pozbawiona zafałszowanego obrazu relacji ludzi ze zwierzętami. Ponadto, nikt tam nie chowa pejcza w rękawie, jak robią to cyrkowi treserzy.

Z poważaniem,

Viva! Akcja dla zwierząt

Jako załącznik polecamy film z zeszłego roku przedstawiający zwierzęta z cyrku Arena.

Cyrk Arena – Szczecin 21.09.2014 from liberation on Vimeo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.